Open space czy praca w pokojach. Walka dobra ze złem, czy niepotrzebny szum?

Dzisiaj coś lżejszego. Przedstawię Wam moją refleksję na temat przestrzeni biurowej w jakiej możemy pracować. Czy jest o czym myśleć, czy to ma znaczenie, o tym opowiem ze swojej perspektywy w tekście, do którego serdecznie zapraszam.

    1. Od czego by tu zacząć…?
      Wbrew pozorom może wysuwać się na pierwszy plan, te dwa podziały przestrzeni biurowej nie dotyczą tylko programistów, czy szeroko pojętej branży IT. Począwszy od szkół i ich kadry pracowniczej mamy różne rozwiązania adaptacji przestrzeni. Panie z sekretariatu pracują w innych warunkach, niż np księgowe, zazwyczaj odseparowane od reszty biura, czy to ze względu na wrażliwe dane czy coś innego, nie wiem. Większość Call center to duże przestrzenie z małymi biurkami, czy może model „filmowo-amerykański” boxy z biurkami na gigantycznych powierzchniach biurowych. Patrząc na te przykłady nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć co jest lepsze, albo która grupa zawodowa będzie lepiej czuła się w danych warunkach. Mogę za to opisać różnice na podstawie swoich obserwacji i
      doznań. 🙂
    2. Doświadczenia z pracą w open space jak i odseparowanych pokojach.
      Podczas swojej kariery miałem okazję pracować zarówno w przestrzeni z podziałem na pokoje, jak i w otwartych powierzchniach.
      Jeśli chodzi o pokoje to warunki były zróżnicowane. Od małych pokoi z ludźmi skupionymi wokół developerki, poprzez większe powierzchnie z różnymi kompetencjami od devów po marketing, do dużych pokoi z zintegrowanymi zespołami gdzie kompetencje poszczególnych członków zespołu miały zapewniać samowystarczalność oraz samoorganizację zespołową.
      Z otwartymi przestrzeniami miałem okazję spędzić trochę czasu we wrocławskim inkubatorze, gdzie można na przykład wynajmować biurko na dzień czy godziny. Obecnie także w Brand24 pracujemy w open space. Może nie takim całkiem klasycznym, ponieważ biuro jest podzielone szklanymi przegrodami, jednak nadal wpisuje się to w model otwartej przestrzeni.
    3. Odczucia i obserwacje.
      Z perspektywy czasu i możliwości pracy w tak zróżnicowanych warunkach już wiem w jakiej przestrzeni czuję się dobrze, jaka przestrzeń daje mi swobodę i dlaczego jest tak, a nie inaczej, ale po kolei.
      Niezależnie od przestrzeni, to co zauważyłem i co zresztą sam robię to, to, że ludzie pracujący przy developerce, programiści, testerzy, graficy itp, mając zadania indywidualne często odcinają się zakładając słuchawki. Jedni zakładają na jedno ucho, inni całkiem, a jeszcze inni zakładają je nie włączając żadnej muzyki, podobno sam ucisk w okolicach uszu pomaga w uzyskaniu skupienia, jednak teraz nie o tym. Dzięki słuchawkom ludzie, którzy z nich korzystają zyskują własną przestrzeń i możliwość odizolowania. Jeszcze nie widziałem księgowej w słuchawkach ;).

      Więc, skoro można, separację osiągnąć w taki sposób to czy potrzebny jest osobny pokój dla teamu? I tak i nie, pokoje wspierają zacieśnianie więzi zespołu oraz jego integrację, minusem tego jest to, że integrują się w większości tylko między sobą, a jeśli w firmie jest 20 takich zespołów to komunikacja na poziomie między zespołowym może być czasem ciężka. To co zauważyłem jeszcze przy pracy w pokojach, to tendencję do uciekania pod ścianę, a mianowicie każdy stara się mieć za sobą tylko ścianę, żeby czasem ktoś nie zobaczył mojego monitora, czasem to działanie świadome czasem podświadome. Pokoje wspierają na pewno możliwość rozwiązywania problemów we własnym gronie, ponieważ jakby nie patrzeć po dłuższym czasie tworzymy taką mikro społeczność :).

      Co zatem z open space, czy jest taka zła w porównaniu z pokojami, otóż niekoniecznie. Co Ty gadasz, przecież każdy widzi Twój monitor i to co na nim masz. Owszem, tak jest, ale każdy ma w du…ie Twój monitor, ludzi nie interesuje czy masz tam otwartego fejsa czy youtube, każdy mniej lub więcej przegląda czeluści internetów i nikt nie ma z tym problemu, ważne żeby to nie miało wpływu na Twoją pracę, tylko tyle, albo aż.
      Przy pracy w otwartej przestrzeni daje możliwość integracji, poznania ludzi spoza własnego teamu, czy zajęć codziennych i to jest mega, Ta wcześniej wspomniana mikrospołeczność troszkę rośnie i dostaje bodźce różnych charakterów, zachowań, działów i obowiązków. Dzięki temu programista szybciej może się dowiedzieć co o produkcie sądzą klienci, bo marketing jest w zasięgu ręki. Ludzie nietechniczni mogą bardziej poznać pracę developerów, a turbo design’erzy nie biegają od devów do biznesu, tylko mają dwa bieguny pod ręką.
      Ja jestem ekstrawertykiem (mało popularne wśród programistów), więc jestem obiema rękoma za open space, a szczególnie za takim z jakim zetknąłem się w Brand24. Zaczynając pracę miałem sporo obaw w związku z takim układem, ponieważ poprzednie 4 lata spędziłem w dużych pokojach teamowych. Obawy zniknęły po paru dniach, jak zobaczyłem energię ludzi spoza IT, jak mogłem uczestniczyć w szerszych dyskusjach, to było i jest bardzo fajne. Jak chce się skupić, zakładam słuchawki i odcinam się przy dobrej nutce.

    4. Wnioski.
      Oczywiście, nie ma złotego środka, to lepsze od tego, nope. Takie coś nie istnieje, możecie szukać i popierać swoje teorie badaniami, których jest mnóstwo, ja skwituję to tak „to zależy” :). Introwertycy pewnie lepiej będą się czuli w swoim gronie, w pokoju, w którym mają spokój. Osoby pracujące z wrażliwymi danymi jak np. finanse będą potrzebowały osobnego pomieszczenia ze względu na poufność tych danych. Dyrektor będzie miał swój pokój bo jest dyrektorem 🙂 Chociaż znam takich co lubią posiedzieć z ludźmi.
      Jeśli kiedykolwiek będziecie się zastanawiać przy zmianie pracy jak to będzie, przecież tam jest inaczej tam nie mają pokoi, mówię Wam, to detal. Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia, a z mojej perspektywy poznawanie nowych ludzi w open space jest znacznie łatwiejsze, daje też dużo przyjemności. W końcu możesz pogadać z kimś kto robi coś zupełnie innego niż Ty, poznać efekt swojej pracy z innej perspektywy.
      Rok temu poleciłbym pokoje bez dwóch zdań, teraz wolę otwartą przestrzeń.
0

Zostaw komentarz